WITAJ!

Wrzesień właśnie się rozpoczął. Uczniowie witają nowy rok szkolny, wciąż ciesząc się promieniami słońca. Wszyscy powoli wracają do swoich normalnych obowiązków, starając się zapomnieć o wakacjach oraz wdrożyć w coraz to nowe obowiązki.

kontakt: soxpointless@gmail.com

Serdecznie zapraszamy do zapisów!

środa, 27 sierpnia 2014

Jak kura pazurem...


…co Ci do tego?


~*~

Danielle Mandy Gingers



Osiemnastka na karku | 30.01.1996 | klasa III | Przyszła pani doktor
Dziecko zimy | Artystka | Wiecznie śpiąca
pokój 22a
Zajęcia dodatkowe: chemia, astronomia, literatura, aktorstwo, malarstwo, rzeźba, fotografia.
Zapracowane dziewczę.

Co ja robie tu…?
Snuje się korytarzami, jakby nie do końca wiedziała, na jakiej jest planecie. Widzisz ją często zatopioną w kolejnych książkach, notatkach, blokach. Wszystko leci jej z rąk, ale nie podejdziesz, by jej pomóc. Ma w sobie pewien rodzaj dziwnego odpychającego magnetyzmu. Jednocześnie przyciąga, jednak na konkretną odległość. Mało kogo dopuszcza blisko. W zielonych oczach kryje się smutek, ból i jakaś pustka. Nie należy do śmietanki towarzyskiej, co wręcz boleśnie widać po jej bijącej w oczy samotności. Uśmiecha się często, jest to jednak ten pełen sztucznej uprzejmości podszyty kpiną wyraz, ukazujący jej zdanie o niskości inteligencji wyżyn społecznych. Pochodzi z dość przeciętnej rodziny, nie dostała się tu jednak przez stypendium (jej matka podpadła gronu pedagogicznemu, zdarza się). Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt przecież nie zapyta, w jaki sposób ktoś taki dostał się do tak wyrafinowanej szkoły.


Sprawia wrazenie, jakby stale wolalaby byc gdzies indziej...

_____________
Wizerunek: Astrid Berges-Frisbey
Cytaty: znane wszystkim heh.
Wątki i powiązania im bardziej skomplikowane, tym bardziej na tak.
GG: 40111584
Więcej o Dan wkrótce!
Zdecydowanie liczymy na Waszą inwencję twórczą i raczej zaczynamy.

34 komentarze:

  1. [Huehueuhehuehuhuehuehuehuehuehuuhe. Nie muszę nic dodawać :3 Chcę wątek, zaraz ;> huehueuhehue. Dobrze. Udanego pisania i takie tam, ja czekam aż Sławek pójdzie i uzyskam możliwość wątkowania :D Więc... Może jakiś pomysł? (huehue, jak coś to może być na gadu :*)]

    R.R.T.

    OdpowiedzUsuń
  2. [ciekawa postać... Jack by zapytał, w jaki sposób się tu dostała ;)]

    Jack

    OdpowiedzUsuń
  3. [Astrid. Lubię Astrid. Fajna jest. I tak w ogóle, witam, dobry wieczór! Dużo weny życzę, bo na pewno się przyda, a w międzyczasie zapraszam do Hannah. Myślę, że dziewczyny powinny się dogadać, o ile oczywiście Dan nie ma nic przeciwko nowym. :3

    Hannah

    OdpowiedzUsuń
  4. [Przede wszystkim witam, weny życzę i pomysłów. Dan jest ciekawą osóbką. Patrząc na obecne zachowanie Ethana, ten zdecydowanie nie bałby się do niej podejść, a jej odpychający magnetyzm w ogóle by na niego nie działał. W szczególności, gdy jest pod wpływem alkoholu. Chwilowo jednak, nie zaproponuję żadnego, konkretnego wątku. Jednak, jeżeli może Tobie by coś wpadło do głowy - zapraszam :)]

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  5. [mogłoby i być, tylko nie wiem, w jaki sposób miałoby dojść do zadania tego pytania...]

    Jack

    OdpowiedzUsuń
  6. [Są chęci więc jestem! :D
    Szkoda, że nei są w jednym pokoju bo tak to zrobiłoby sie z nich typowe przyjaciółki ;p]

    Lea

    OdpowiedzUsuń
  7. [Cieszę się bardzo, że pomimo dramaturgii historia Ethana Ci się spodobała (przynajmniej takie odnoszę wrażenie :D). Biorąc pod uwagę, że Dan jest na trzecim roku, a ma chłopczyna na czwartym to z pewnością się kojarzą, mogli nawet kiedyś zamienić kilka niezobowiązujących zdań.
    Będę bardzo okropna jeżeli poproszę o rozpoczęcie? Już nie mam dziś siły :) W podzięce zgodzę się na wszystko co wymyślisz, hihi ;)]

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  8. [Mam dziwny pomysł, jeszcze nikomu nie proponowałam takiej relacji, ale można zaryzykować. Co ty na to by były kuzynkami? Wtedy mamy pretekst do przyjaźni i tego by miały okazję do gadania]

    Lea

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzień jak dzień, noc jak noc. Właśnie w życiu Ethana mijała kolejna, dokładnie taka sama jak poprzednia doba. W końcu jeszcze były wakacje, a on pojawił się już w internacie, aby nie musieć oglądać twarzy dziadków. Czasami im się dziwił, że się go nie pozbyli, że wciąż płacili za elitarną szkołę, że wciąż dostawał od nich pieniądze na wszelkie swoje zachcianki - chociaż i tak doskonale wiedzieli na co wydaje ich pieniądze.
    Kolejny wieczór spędził w jednym z miejscowych pubów pijąc na umór, doprowadzając się do tego samego, o ile nie gorszego stanu, niż poprzedniego wieczoru. Chyba już większość ludzi zdążyła zauważyć, że w tym roku Ethan jest nieco inny, nieco bardziej lekkomyślny, bardziej ignorancki. Że tak naprawdę ma wszystko i wszystkich po prostu gdzieś.
    Właśnie pił kolejną kolejkę, kiedy nagle poczuł jak ktoś go chwyta za kark, koszulę i wręcz wyrzuca z jego oazy. Złapał się dłońmi za framugę drzwi, próbując opuścić lokal o własnych nogach, wpadł na jakąś dziewczynę, próbując złapać równowagę.
    Zmarszczył delikatnie brwi wraz z nosem i wykrzywił usta w bliżej nieznaną sobie formę.
    - Przecież nawet Cię nie dotknąłem - powiedział oburzony na słowa dziewczyny, robiąc jednocześnie krok w tył, lekko się przy tym chwiejąc. Czuj jak ziemia wiruje mu pod stopami, a przed oczami ma niczym na karuzeli. Przetarł dłońmi oczy i rozejrzał się dookoła, zadowolony z faktu, że wirujący świat po prostu zniknął. Teraz widział przed sobą kruchą dziewczynę o ciemnych włosach. Widział ją już kiedyś, na pewno. Stał przed nią i przyglądał się jej, próbując przypiąć ją w odpowiednie miejsce. Możliwości nie było wcale tak dużo. Szkoła, lub jakiś pub, bar, klub... Po prostu.

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  10. [Witam administracyjnie!
    Życzę owocnej współpracy z innymi współautorami, wielu ciekawych wątków i równie wielu godzin spędzonych na wspaniałej zabawie na blogu :)]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Dziękuję i wzajemnie ;) Ze swojej strony z kolei życzę długiej żywotności temu blogowi, co by nie upadł :D I miłego administrowania ;)]

      Usuń
  11. [Przepiękna ona! I chciałabym mieć pomysł na wątek, ale nie mam o ;<]

    Gareth.

    OdpowiedzUsuń
  12. [Co do wątku, to oczywiście jestem na tak, aczkolwiek nie potrafię nic sensownego (bezsensownego zresztą też) wymyślić :(]

    Aidan

    OdpowiedzUsuń
  13. [Tak, Aidan to otwarty, przyjazny chłopak, więc też problemów z znajomością z Dan mieć nie będzie. Może Dan będzie łatwiej się z nim zakumplować, bo oboje nie pochodzą z wyższych sfer?
    Mogliby poznać się na zajęciach z literatury, na które od czasu do czasu wpada.
    Jedyne, co potrafię wymyślić co do miejsca ich spotkania, to np. pokój Dan. Aidan mógłby po udanej przejażdżce konnej wpaść do niej z dwoma butelkami jakiegoś mocniejszego trunku (wybierz sobie swój ulubiony xD), żeby uczcić końcówkę pracowitych (przynajmniej w jego przypadku) wakacji.
    Nie muszę chyba mówić, że jeśli się zgodzisz, to zaczynasz? HYHYHY.]

    Aidan

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Cześć Dan-Cup :3 Też chcem wątka, nom myślimy :D]
    Evans

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale nie chciał wzbudzać w ludziach takich emocji, jednak chwilowo nie potrafił poradzić sobie ze swoim życiem, a jedyny ratunek jaki dla siebie widział to alkohol i narkotyki. Nie wspominając już o obitej twarzy. Po prostu była to jego ucieczka od całego zła świata, które usilnie go goniło. Ethan niestety za każdym razem przegrywał ten wyścig.
    - Już nie piję - mruknął, stojąc prosto. W końcu udało mu się złapać równowagę, a ziemia już tak bardzo go do siebie nie przyciągała. Nie miał zamiaru udawać trzeźwego, nie miał zamiaru się nikomu podlizywać, czy się z kimś zaprzyjaźniać - ale może Tobie czasem by się przydało wypicie odrobiny wódki - zauważył, uważnie jej się przyglądając. Kojarzył jej twarz, domyślał się, że to znajomość ze szkoły. Jednak w obecnej chwili nie był niczego pewien. Oh, może z wyjątkiem tego, iż widział, że dziewczyna nie jest zadowolona z ich spotkania.

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  16. [Jak tylko włączę swój komputer to można wszystko na GG obgadać :D Co do samego wątku, może dziewczyny pójdą poimprezować? :D Obie by zaszalały, niech nie będzie drętwo ^^]

    Lea

    OdpowiedzUsuń
  17. [ Cześć :)
    Jeśli na wątek z moim panem masz chęć to czemu nie ;) Teraz pomysł... Ostatnio one uciekły mi z głowy, więc jak coś lepszego ci przyjdzie na myśl to pisz. Może Logan będzie na spacerze z Bestią, swoją suczką, w parku i ją na przykład spuści ze smyczy, tam będzie stawik, pies będzie mokry i szczęśliwy i zacznie plątać się koło Danielle przy okazji ją brudząc i tak zacznie się ich znajomość ;D ]

    Logan

    OdpowiedzUsuń
  18. Spoglądał na nią i uśmiechał się pod nosem. Widział, że nie czuje się dobrze w jego towarzystwie, czuł to w kościach, niczym starsi ludzie wyczuwający zmianę pogody. Gdy sobie tylko o tym pomyślał, zachciało mu się śmiać. I zaśmiał się, co mogło wyglądać dość dziwnie. Przecież nikt nic nie mówił, a on tak nagle zaczyna się śmiać.
    - I co z tego? Noc się jeszcze nie skończyła - zauważył mądrze, powstrzymując się przed kolejnym wybuchem śmiechu. Przecież musiał zachować odrobinę powagi. Dawno nie rozmawiał z trzeźwymi ludźmi. Można powiedzieć, że zapomniał jak się w takich sytuacjach powinno zachowywać. Schował ręce do kieszeni, opuścił głowę na chwilę w dół, aby już po chwili spojrzeć na dziewczynę.
    - Wódki się nie lubi, jak ktoś lubi, znaczy że ma problem - mruknął. Jeszcze nie był tak bardzo pijany, aby się nie kontrolować, resztkami sił rejestrował to, co się działo dookoła - nie powinnaś wracać sama o tej godzinie - zauważył. Tak, to była propozycja odprowadzenia do szkoły.

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  19. [ Dobrze jest ^^ ]

    Jak co dzień udał się z Bestią na spacer do parku. Była ładna pogoda, więc nie chciał kazać psu spędzać całego dnia w domu razem z nim. On sam nie miałby nic przeciwko temu, ale musiał zadbać o swoją nadaktywną podopieczną, która musi jakoś spalić to co zjadła, a potrafiła zjeść dużo więcej niż to co serwował jej Logan. Sucha karma i ta z puszki to nie najlepszy przysmak, a Bestia jest na tyle sprytna by samej sporządzić sobie danie godne najwybredniejszych podniebień.
    W parku nie widząc w okolicy żadnych innych psów spuścił suczkę ze smyczy. Porzucał jej trochę ulubioną piłkę tenisową, a później swobodnie przechadzał się alejkami kątem oka obserwując psa. Nie oddalała się zbyt daleko, choć jak wskoczyła do stawu widząc kaczkę wiedział, że teraz zacznie szaleć. Chciał ją złapać, ale ta chyba miała inne plany. Jednak, gdy dostrzegł jak wpadła w jakąś dziewczynę przełknął ślinę i podszedł do nich. Szybko odciągnął Bestię na bok.
    -Przepraszam za nią. Zawsze jej odbija, gdy się zamoczy.- Rzucił pierwsze lepsze przeprosiny, które wpadły mu do głowy. Spojrzał karcąco na Bestię. Nieźle ją wybrudziła. Wyciągnął do niej rękę by pomóc jej pozbierać się z trawnika.

    Logan

    OdpowiedzUsuń
  20. [Hejt na Twoje wifi. Dlatego już nie odpisuje z komórki x.x]

    - blablablablablablabla - tylko tyle docierało do niej podczas kółka fotograficznego. Miała nadzieję, że w tym roku wreszcie zmienią nauczyciela. Kto go w ogóle obsadził?! Nagle usłyszała, że ma pracować z Gingers.
    - Tak, nie ma problemu profesorze - uśmiechnęła się. Dziewczyny mieszkały razem w pokoju, więc nie powinny mieć problemów ze zgadaniem się. Gdy wyszły z sali szeptem zapytała Dan:
    - O co w ogóle chodzi? Musiało mi się przysnąć. Myślałam, że zmienią nam wykładowcę - przyznała cicho.

    OdpowiedzUsuń
  21. ["jest to jednak ten pełen uprzejmości kpiący wyraz.." - razi mnie odrobinę fakt, że to połączenie jest niemożliwe. Kpiący uśmiech nie może już być uprzejmy. Jeżeli już to może grać uprzejmą, w rzeczywistości kpiąc (...). To tak w ramach uprzejmości właśnie. A jeśli chęć na wątek jest to zapraszam do Constantina.]

    OdpowiedzUsuń
  22. [Mam taki pomysł: kiedy Twoja pani była mała, jej rodzice prosili Constantina o pomoc w opiece, gdy gdzieś wychodzili, więc znali by się w zasadzie od dawna. Można byłoby z tego zrobić jakąś dramę, na co jednak potrzebne byłoby rozwinięcie pomysłu.]/Constantin

    OdpowiedzUsuń
  23. [Więc zamierzony efekt został osiągnięty, cieszę się. Danielle wydaje się specyficzną osobą jednak podejrzewam, że Rafael wcale by się jej nie przestraszył, o. Chodzą razem na zajęcia z fotografii więc może będą pracować razem nad jakimś większym projektem? W szkole lub po szkole, może rozwinęłaby się z tego jakaś dziwaczna sesja zdjęciowa, tak dla zabawy.]

    Rafael

    OdpowiedzUsuń
  24. [A jakie lubisz wątki? Więcej jakiejś akcji, problemów czy rozmów? No i relacje pozytywne czy negatywne? :]

    OdpowiedzUsuń
  25. Aidan zrobił już wszystko, co miał zaplanowane na ten dzień. Owszem, był typem człowieka, który lubi sobie w miarę zaplanować dzień i wyznaczyć zakres pracy, którą ma danego dnia wykonać. Był z natury dość leniwym człowieczkiem, który potrafiłby przeleżeć cały dzień przed ekranem komputera, oglądając filmiki i śmiejąc się do rozpuku. Jedynym sposobem na przezwyciężenie chęci zmarnowania sobie całego dnia i wygranie z samym sobą było ustalenie rozsądnej ilości zadań do wykonania, które sobie systematycznie odhaczał. Dopiero, kiedy kartka była w całości wypełniona, mógł pozwolić sobie na jakieś grzeszne przyjemności.
    Tego dnia skończył dość wcześnie, dając sobie trochę luzu przed właściwym rokiem szkolnym. Większość wakacji przepracował, nie miał więc zbyt wielu wolnych chwil, a przecież jakiś odpoczynek przed następnymi dziesięcioma miesiącami wytężonej pracy mu się należał, czyż nie?
    Nie musiał się długo zastanawiać nad tym, co zrobi z resztą swojego czasu. Wiedział to od razu, kiedy tylko zobaczył, ze Danielle przyjechała do szkoły.
    Wyjął z dna swojej walizki dwie butelki rumu, który kupił przed samym wyjazdem do St. Katherine's. W końcu jakoś trzeba było uczcić koniec wakacji. Albo za nimi zapłakać.
    Niecałe dwie minuty później stał już na środku pokoju dziewczyny z butelkami trunku schowanymi w jego skórzanym plecaku.
    - Niestety, ta zacna placówka, w której się właśnie znajdujemy nie prowadzi zajęć z savoir-vivre'u - powiedział z typowym dla niego szerokim uśmiechem na twarzy. - A co do mojego zadowolenia, to jest kilka powodów. Po pierwsze, w końcu zaczyna się rok szkolny. Wiesz, te zadania domowe, kucie, projekty... Czujesz te wszystkie emocje? Nie mogę się już doczekać. Nie wiem, co bym zrobił bez szkoły, naprawdę.
    Zaśmiał się, jakby właśnie opowiedział najlepszy żart na całym świecie.
    - A tak naprawdę, to mam ze sobą rum, więc możemy bezkarnie się schlać i nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby przyjść tu i nas skontrolować - z triumfalnym uśmieszkiem wyjął butelki z plecaka i położył je na szafce nocne. Otworzył jedną z nich.
    - No, to może rzucisz jakimiś szklankami, co? Picie "na żula" raczej nie jest w moim stylu.
    Kiedy po niecałej minucie Dan podała mu naczynia, o które prosił, napełnił je do połowy trunkiem. Prawdopodobnie powinni pić to powoli, w małych ilościach, ale nie bardzo go to obchodziło. Nie był na żadnym wystawnym przyjęciu, nie musiał się więc przejmować etykietą.
    - Jak minęło ci lato? - zapytał, wyraźnie zainteresowany.

    Aidan

    OdpowiedzUsuń
  26. [Cześć!
    A dziękuję. :D
    Chciałabym wątek, ale jedyny punkt zaczepienia to chyba tylko zajęcia z literatury. :<]

    Jillian Chamberlain

    OdpowiedzUsuń
  27. [O jacie, toż to ta urocza syrenka! Cudowny wizerunek. Podejrzewam, że nie pierwsza jestem zaintrygowana, jak Dan dostała się do szkoły...]

    Gabriel

    OdpowiedzUsuń
  28. [Po to tu jesteśmy, czyż nie?
    Meh, nie mam żadnego pomysłu... Nie chcę zaczynać od lekcji, korepetycje też do mnie nie przemawiają... Najchętniej wplotłabym w to jakąś historię, tak żeby na tym opierał się wątek.]

    Gabriel

    OdpowiedzUsuń
  29. [Pomysł mam taki, że może Sasha zaprosi ją na jakąś imprezę?]

    OdpowiedzUsuń
  30. [No cóż... Romans odpada, bo jakiś wątek nie zaczęty do dupy strony (wulgarnie, ale - jakby nie patrzeć - całkiem trafnie ujęte) chcę mieć. Może Gabriel znałby jej rodziców? Albo nawet ją samą; gdyby się znali od dawna, mógłby ją traktować po siostrzanemu. Wiesz, użyczać jej ramię, jak chce się wypłakać, czasem zapraszać na jakiś dobry film, jak nie chce siedzieć sam...]

    Gabriel

    OdpowiedzUsuń
  31. [Mogłoby stać się coś poważnego - ktoś napadłby na nią, próbował zgwałcić, cokolwiek. I jako że od lat jest blisko związana z Constantinem, mogłaby przyjść do niego.]

    OdpowiedzUsuń
  32. Spojrzała przelotnie na kartkę, choć wcale nie musiała. Wiedziała co chce zobaczyć nauczyciel. Za dobrze go znała.
    - Masz jakieś plany? Czy od razu możemy zabrać się, za nasz szóstkowy projekt? Chodźmy wbić wszystkich w fotele!
    A, jeśli mam być szczera. Cieszę się, że to z tobą pracuję - uśmiechnęła się ciepło do dziewczyny i czekała na jej reakcję.

    [przepraszam, ze tak krótko x.x]
    Cori

    OdpowiedzUsuń
  33. [A dziękuję za przywitanie :). Chęci na wątek są zawsze, gorzej niestety z pomysłami. Może Ty coś masz? Bo u mnie jedynie świta, że mogłyby się jakoś znać z zajęć z literatury :)]
    Rosalie Hamilton

    OdpowiedzUsuń