Madeleine Nancy Owens
Zwana przez wszystkich Maddie
Drugoklasistka na profilu prawniczym.
Umysł otwarty. Na przestrzał.
Maddie zawsze była szalona.
Od małego to właśnie ona była prowodyrką najbardziej niebezpiecznych i szalonych zabaw. To jej pomysłem było przejście przez płot, by rozdrażnić psa sąsiadów, wejście na najwyższe drzewo w ogrodzie, by zorganizować "lekcję latania", czy wymalowanie na największym oknie w domu własnego wyobrażenia Nibylandii. W miarę upływu lat, jej szaleństwo rosło, odwrotnie proporcjonalnie do zdrowego rozsądku. Maddie ma więc jeszcze większego świra, niż jak była mała. Ciągle pakuje się w jakieś kłopoty, mówi zagadkami i na niczym nie umie się skupić. Święcie wierzy w istnienie smoków i średnio co drugi dzień jest bliżej niż dalej przypadkowego samobójstwa.
Większość ludzi myśli, że Maddie nie potrafi się marwtić i jest zbyt lekkoduszna, by brać cokolwiek na serio. Ludzi ciężko jest wyprowadzić z błędu, dlatego ona nawet nie próbuje. Swoje własne problemy zachowuje dla siebie, a emocje tłumi z całych sił. Zresztą, nikogo nie chce martwić swoją osobą - zdecydowanie woli troszczyć się o innych.
Mad nie zna swoich biologicznych rodziców, zawsze wiedziała, że została adoptowana. Była jednak oczkiem w głowie całej adopcyjnej rodziny i nigdy nie odczuła tego, że nie jest "krwią z krwi". Od małego chciała iść w ślady ojca i zostać psychiatrą, ale dość szybko odkryła, że nie ma talentu do nauk ścisłych, z braku lepszych opcji wybrała więc naukę w klasie o profilu prawniczym. Któreś z czwórki jej młodszego rodzeństwa z pewnością wybierze medycynę i spełni tym samym marzenie rodziców, Maddie się do tego nie zmusi. Wciąż nie jest pewna, co powinna robić w życiu. W końcu jest szalona, może jej przyjść do głowy wszystko.
[Cześć. Nie wiem, kto jest na zdjęciu, znalazłam je na tumblrze. Tytuł zafundował Neil Gaiman.
Chce ktoś przygarnąć Maddie do pokoju?]

[Ja ją chce do pokoju :D ]
OdpowiedzUsuńC. de Von
[To zależy, czy mieszkają ze sobą długo czy od niedawna ;) Jeżeli od niedawna, to mogą być dopiero takie podchody, pokazywanie prawdziwych siebie, ukrywanie mniej przyjemnych aspektów swojej osobowości i codzienności. A jeżeli już dłużej, to mogą chodzić razem na imprezy, a Maddie może czasem matkować starszej koleżance i krzyczeć na nią, że znowu wróciła nad ranem.]
OdpowiedzUsuńCruella
["Zresztą, nikogo nie chce martwić swoją osobą - zdecydowanie woli troszczyć się o innych. " po tym uznałam, że jednak coś matczynego ma. Ale widocznie źle czytam ;)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że TY zaczynasz!]
Cruella
[a dzień dobry xD nie, nie czytałam tego.
OdpowiedzUsuńimię Jack ostatnio strasznie mi się podoba i jak próbowałam dobrać jakieś nazwisko, to tylko przychodziło mi do głowy Frost. wiedziałam, że taka postać już gdzieś jest, coś słyszałam no i okazało się, że to kochany Dziadek Mróz :D]
Jack
[Witam administracyjnie :) Karta bardzo mi się podoba, więc dziwi mnie, że jest pod nią tak mało komentarzy...
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci na starcie wielu wątków i owocnej współpracy z pozostałymi autorami :)]
Aidan