WITAJ!

Wrzesień właśnie się rozpoczął. Uczniowie witają nowy rok szkolny, wciąż ciesząc się promieniami słońca. Wszyscy powoli wracają do swoich normalnych obowiązków, starając się zapomnieć o wakacjach oraz wdrożyć w coraz to nowe obowiązki.

kontakt: soxpointless@gmail.com

Serdecznie zapraszamy do zapisów!

środa, 27 sierpnia 2014

Who's gonna take my hand, show me the way?

hannah reenberg 
Gdy przyszedłem do niej dzień przed wylotem, zachowywała się, jak dawniej. Jakby nic się nie wydarzyło. Jakbym nie widział, że jej uśmiech nie sięga już blado-niebieskich oczu. Że sprytnie próbuje unikać mojego wzroku. Że nerwowo przegryza dolną wargę, gdy patrzy na spakowane walizki. Że śmieje się, ale jej śmiech nie brzmi już szczerze. I że milczy... milczy zbyt długo, próbując udzielić odpowiedzi na proste pytania. Jednak niezależnie od tego, kogo próbuje tym razem udawać, nie ulega wątpliwości, że bardzo się zmieniła. Że coś w niej pękło i umarło. Że dawnej Hannah po prostu już nie ma.
W pewnym momencie razem siadamy na łóżku. Wtedy spokojnie zaczyna opowiadać o nowej szkole. O nowych perspektywach. O nowych znajomościach. Momentami prawie daje się nabrać na jej marzycielski ton głosu, ale wiem, dobrze wiem, że to tylko przykrywka. Jej smutek rozdziera ledwo zasklepione rany. Ona wcale nie chce stąd wyjeżdżać. Nie chce wyjeżdżać z rodzinnego Lund na inny kontyntent. I nie chce zapomnieć o Lissie. Ale musi to zrobić. Musi być perfekcyjną córką. Musi zastąpić swoją nieżyjącą siostrę. 
Dlatego ostatecznie zaciśnie zęby i pojedzie do tej pieprzonej Ameryki. Dlatego będzie próbowała udowodnić, że nie jest słaba. Że umie walczyć. I zrobi to dla Lissy. 
Dla Lissy zawsze ryzykowała wszystko.


relationer                                                                   restterm
 ____________________________________________________________________________
joł. wolę zaczynać! w tytule The Civil Wars.  

13 komentarzy:

  1. [Okay. Przeszły mnie ciarki przy ostatnim zdaniu <3 Urocza karta :D Jakbyś miała ochotę na wątek to zapraszam do siebie :3 Pomyślnych wiatrów!]

    R.R.T.

    OdpowiedzUsuń
  2. [cudowne zdjęcie, wspaniała postać, mega karta ;)]

    Jack

    OdpowiedzUsuń
  3. [tak się zastanawiam, co by musiało się stać, żeby Jack z własnej woli zaproponował jej pomoc... dyrekcja go o to poprosi, o xD w porządku, zacznę :D]

    Jack uniósł brew wyżej, patrząc na dyrektora tej wspaniałej placówki oświatowej jak na kompletnego debila. Miał pomagać komuś się wysławiać? On był nauczycielem aktorstwa, od emocji, od scen rozbieranych i walk.
    Ale dobra, już dobra, pomoże biednej dziewczynie, może dobry uczynek do niego wróci w postaci hajsu. Na przykład.
    Zgadzając się, wyszedł z gabinetu. Meh, nie ma co narzekać, może ostatecznie nie będzie tak źle. Z drugiej strony, i tak nie miał co dzisiaj robić. Rok szkolny jeszcze się nie zaczął, nie ma kogo dręczyć i czym. A tak pozna kogoś nowego.
    Chwilę później siedział w pustej sali i czekał na uczennicę. Diablo postanowił dzisiaj nie opuszczać pana na krok. Łasił się gdzieś pomiędzy jego nogami lub skacząc po meblach.
    Napił się kawki, wziął ciasteczko do ust (tak, oczywiście, że normalnie na lekcjach też tak robił, bo mógł).

    Jack

    OdpowiedzUsuń
  4. [Bardzo mi się podoba karta, i ogólnie Twoja postać. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że chwilowo nie mam pomysłu na relacje naszych postaci. Wcześniej był na tyle ambitny, że z ciekawości zaczął by się uczyć języka dziewczyny; lub chociaż pojedynczych słówek. Teraz jedynie chętnie by się z nią napił. :)]

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  5. [A witam witam ;) Dannie stara się stworzyć pozory samotniczki i nieźle jej szło przez te dwa poprzednie lata, a sama wciąż czuje się tu jak nowa haha, więc przeciwko nowym zdecydowanie nic nie ma :D Muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się zdjęcie, które masz w karcie *u*
    No. Także wątek chcę, ale jestem pustynią bez pomysłów ;-;]

    Dannie Gingers

    OdpowiedzUsuń
  6. [Pomysł bardzo mi się podoba, naprawdę jestem za takim wątkiem i się zgadzam dosłownie na wszystko co napisałaś. Nawet przytrzyma jej włosy, a co. Z tym, że jeżeli ja mam zacząć to zrobię to zapewne dopiero jutro. Więc jeżeli nie masz nic przeciwko rozpoczęciu, będzie mi miło. Chyba, że po prostu poczekamy do jutra ;)]

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  7. [No cóż, Rox może przechodzić przez jeden z tych dni, w których ma manię na kandydowanie xd więc może jej zrobić komitet powitalny. Myślę, że Rox świetnie sprswdzilaby się w tej roli :D]

    R.R.T.

    OdpowiedzUsuń
  8. [Hej! Strasznie podoba mi się Twoja karta, ma w sobie jakiś bliżej nieokreślony urok :)
    Życzę wielu godzin fantastycznej zabawy na blogu! :)]

    Administracja

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Ciekawa twoja postać jest ^^
    A Hayden racja ma swój urok <3 I wiedziałam, że się tak skończy, że będę miała wątki z samymi kobitkami xD Na wątek się skuszę, choć pomysłu nie mam, a jak coś podrzucisz i skarzesz na zaczynanie to wiedz, że to trochę potrwa ;> ]

    Logan

    OdpowiedzUsuń
  10. [Hmm. Oboje jeżdżą konno. No i oboje grają. I czytają książki. Co do ich wspólnych cech, to oboje wolą słuchać, niż mówić o swoich problemach, co odrobinkę może komplikować sprawę. Szkoda też, że nienawidzi słodyczy, bo wtedy nie będzie mogła spotkać Aidana w kawiarence...
    Hmm, biorąc to wszystko pod uwagę, mogłybyśmy urządzić im ich pierwsze spotkanie w bibliotece. Aidan widziałby, że dziewczyna sięga po jakąś książkę, którą kiedyś już czytał, a że z niego to taki otwarty chłopaczyna, to naturalną rzeczą było powiedzenie, że jemu osobiście się książka nie podobała, ale może trafi w gust dziewczyny. Czy coś.
    Drugą opcją jest np. altanka, w której Aidan by sobie czytał. H. weszłaby tam z tym samym zamiarem, ale na widok A. by się speszyła. Czy coś.
    Co sądzisz? Jeśli nie akceptujesz żadnego z powyższych pomysłów (z których niestety dumna nie jestem, bo nie lubię wymyślać i rzadko kiedy trafię na postać, na którą mam jakiś oryginalny wątek), to będę myśleć dalej. Poświęcę się, bo chcę ten wątek, a co.]

    Aidan

    OdpowiedzUsuń
  11. [Oh spokojnie, ja wczoraj też szybko padłam. W takim razie zaczynam :)]

    Pomimo tego, że rok szkolny się jeszcze nie zaczął, wszyscy którzy przybyli do szkoły wcześniej szybko mogli zauważyć zmiany w zachowaniu Ethana. Nie minął nawet tydzień, a większość doskonale wiedziała, gdzie się udać jeżeli nagle ktoś zapragnął alkoholu lub czegoś innego. Nie wspominając już o tym, że dopóki Ethan mieszkał w pokoju w pojedynkę, to nie był pokój. Te pomieszczenie zmieniło się w miejsce, idealnie nadające się na wszelkie przewinienia. Zapach, który w nim panował był bliski tym wszystkim gorzelnią na mieście. Po co więc ktokolwiek miałby wychodzić i płacić za alkohol dwa razy więcej, zamiast po prostu udać się do Moore'a? Tym bardziej, że chłopak naprawdę nie stawiał oporu, nie wyganiał. Można powiedzieć, że jakoś tak lepiej się czuł, kiedy wokół niego znajdowali się inni ludzie, chociaż wcale nie miał ochoty z nimi rozmawiać czy żartować.
    Tego wieczoru było nieco inaczej, chociaż wiele rzeczy było takich samych jak wczoraj, czy trzy dni temu. Ethan chwiejnym korkiem szedł korytarzem szkoły. Wracając z jakiegoś pubu. W połowie drogi na pierwsze piętro zauważył na schodach drobną blondynkę. Widział ją już kilka razy na korytarzach. Zatrzymał się na chwilę i obserwował jak ta usilnie próbowała wejść na górę, próbując przy tym zachować pion.
    - Osobiście wolę wchodzić od strony ściany. Ta cholerna poręcz zawsze mi uprzykrza życie - powiedział, a na jego twarzy pojawił się głupkowaty uśmieszek. W końcu nie był jednym, nawalonym uczniem wracającym tak późno do swego królestwa.

    Ethan Moore

    OdpowiedzUsuń
  12. [Mieszkają w pokojach obok, to jedno mi przyszło do głowy. Jakieś pomysły masz może na powiązanie albo chociaż wątek ? :)]

    C. de Von

    OdpowiedzUsuń
  13. [Jej, powiedziałabym że nasze umysły łączy coś dziwnego o.0 I Barney'owe high five za Jak poznałem waszą matkę. A teraz wątek, wąteczek, wątunio... Tu chyba nie będzie oryginalnego pomysłu. Może pracowanie nad wspólnym projektem na zajęcia z fotografii? Może ty na coś wpadniesz, bo ja naprawdę nie mogę nic z siebie tu wydusić ;>]

    Rafael

    OdpowiedzUsuń