WITAJ!

Wrzesień właśnie się rozpoczął. Uczniowie witają nowy rok szkolny, wciąż ciesząc się promieniami słońca. Wszyscy powoli wracają do swoich normalnych obowiązków, starając się zapomnieć o wakacjach oraz wdrożyć w coraz to nowe obowiązki.

kontakt: soxpointless@gmail.com

Serdecznie zapraszamy do zapisów!

środa, 3 września 2014

Can we pretend to leave and then  we’ll meet again, when both our cars collide?



Francis Walsh
28 grudnia 1990 rok; Newark 
student zaoczny ratownictwa medycznego 
w szkole dorabia jako pracownik ksera
5 w skali Kinseya 
najmłodszy brat 
je, pracuje, studiuje i śpi

POWIĄZANIA
CIEKAWOSTKI
NOTKI
ALBUM
WIĘCEJ

Rodzina wyrzekła się go, kiedy wyjawił swoją orientację seksualną. Wszyscy się od niego odwrócili. Francis tuż po ukończeniu szkoły i zdaniu egzaminów postanowił uwolnić się z domowego piekiełka. Wyjechał z Newark do Miami. Tam złożył papiery na uniwersytet medyczny, gdzie studiuje zaocznie już jakiś czas ratownictwo medyczne. I całkiem nieźle mu to idzie. Bar, w którym pracował jako barman do niedawna splajtował. I jednak aby studiować i utrzymać się musiał znaleźć sobie nową pracę. Traf chciał, że gdzieś tam znalazł informację, że w St. Katherine's High School potrzebowali kogoś na ksero. Zgłosił się tam, zaniósł co zanieść miał i czekał na decyzję. Ku swojemu zaskoczeniu przyjęli go. 
Zamieszkał w pokoju o numerze pięć. Póki co, chwali swoją nową robotę, bo dobrze mu tutaj płacą. Robi to, co musi i fajrant. A to już jest coś. Nie daje sobie wejść na głowę rozkapryszonej młodzieży. Jeździ starym Chevroletem, w którym wysiadła klimatyzacja, radio łapie jedną stację radiową, a korbka od szyby wala się często gęsto po samochodzie. Ale nie narzeka. 

[Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam do wątków z Francisem. Staram się odpisywać każdemu, jednak człowiek nie jest nieomylny i czasami zdarza mi się o kimś zapomnieć. Wtedy należy grzecznie mi przypomnieć. Na zdjęciu Andy Biersack, w tytule "Helena" My Chemical Romance.]

Le diable ne dort jamais.

"I am selfish, impatient and a little insecure. I make mistakes, I am out of control and at times hard to handle. But if you can't handle me at my worst, then you sure as hell don't deserve me at my best."
 
  PRIMROSE AMELIA BLACKWOOD
 Patrzę na Ciebie i widzę siebie. Tylko brzydszą i mniej inteligentną wersję.
17 kwietnia 1996 rok || 18 lat || klasa III - językoznastwo || niestandardowo boks... baba też może, a co! || starsza o całe pięć minut, a co za tym idzie znaczie ładniejsza, zdecydowanie bardziej urocza, obdarzona piekielnym poczuciem humoru siostra niejakiej Sophie || Angielska krew || Amerykańskie dolary na koncie || im słodsze oblicze tym większy diabeł drzemiący w duszy || sto siedemdziesiąt centymetrów zdrowego pierdolnięcia, niecałe pięćdziesiąt kilogramów nieszczęścia || przypały łączą ludzi || Let's get this party started!

- tylko wariaci są coś warci, czyli o Primrose słów więcej niż kilka - wygląd to tyl­ko do­datek do bar­wnej osobowości - człowiek jako istota społeczna -


_______________
{Beng! Beng! Czółko ;3
Wątki, wąteczki, wątunie! Powiązania powiązanka, powiązanunie! ;v
Zakładki w trakcie uzupełniania,
Mordka Holland Roden. Joł ;)}