WITAJ!

Wrzesień właśnie się rozpoczął. Uczniowie witają nowy rok szkolny, wciąż ciesząc się promieniami słońca. Wszyscy powoli wracają do swoich normalnych obowiązków, starając się zapomnieć o wakacjach oraz wdrożyć w coraz to nowe obowiązki.

kontakt: soxpointless@gmail.com

Serdecznie zapraszamy do zapisów!

czwartek, 28 sierpnia 2014

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.

Aidan Gray
Trzecioklasista. Profil: prawo, bo to pewniejszy zawód niż aktorstwo.
Stypendysta. Swoje już więc zrobił, teraz trochę sobie odpoczywa.
Mieszkaniec pokoju numer trzydzieści pięć.


W domu Aidana Graya nigdy nie było zbyt wiele pieniędzy. Starczało im na to, żeby każdy chodził odpowiednio przyodziany i miał pełen żołądek, ale nie byli w stanie nic zaoszczędzić.
Nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, że matka, chcąc zapewnić mu odpowiednie wykształcenie od najmłodszych lat, wydawała pieniądze przeznaczone na swoje leki na opłaty związane z jego nową szkołą, do której go przenieśli, kiedy ich status majątkowy się polepszył. Po dziś dzień sobie tego nie wybaczył. Wprawdzie wszyscy wokół zapewniali go, że to nie jego wina (w końcu miał tylko siedem lat, skąd miał o tym wiedzieć?), obwinia się o zawał i w efekcie śmierć matki po dziś dzień.
Dlatego też postawił sobie za cel dostanie się do jakiejś szkoły z internatem. Nie mógł już patrzeć swojemu ojcu prosto w oczy. Ojcu, który poświęcił dla niego wszystko i nie oczekiwał niczego w zamian. Nie miał mu nawet za złe tego, że jego matka nie żyje. Owszem, pan Gray zawsze powtarzał mu, że jej decyzja wynikała poniekąd z niewiedzy i ignorancji - ilekroć jakiś lekarz chciał wypisać jej zwolnienie lekarskie, zbywała go machnięciem ręki. Ilekroć wręczał jej gęsto zapisaną receptę, chowała ją na samo dno dużej torebki, obiecując ojcu, że wykupi te najpotrzebniejsze leki następnego dnia. Uważała, że była za młoda na to, by truć się tą całą chemią, jeszcze przyjdzie na to czas. Żadne z tych wytłumaczeń nie zdjęło choćby odrobiny poczucia winy z barków Aidana.
Młody Gray postawił sobie również za cel zarabianie dużych pieniędzy w przyszłości. Dlatego też wybrał St. Katherine's High School. Znajdujący się na ich stronie internetowej banner głosił złotymi literami 100% sukcesu. Brzmiało jak coś, czego szukał.
Od czternastych urodzin harował jak wół. Zaniedbał przyjaciół, mało spał, dużo czytał. Wszystko po to, by otrzymać stypendium, które pozwoli mu się dostać do tej wylęgarni sukcesu.
Taki tryb życia mu odpowiadał. Miał mało czasu na pogawędki z ojcem, co sprawiło, że mniej się stresował. Książki lubił czytać, więc sprawiało mu to tylko przyjemność. A przyjaciele...? Jeśli są prawdziwymi przyjaciółmi, to będą go wspierać, a jeśli nie, to znajdzie sobie innych.

Aidan Gray należy do tych miłych i porządnych chłopaków, co to zawsze znajdą chwilę, by komuś pomóc. Zawsze wesoły i uśmiechnięty, szczyci się tym, że każdemu potrafi poprawić humor, każdego rozbawić do łez. Uwielbia imprezy, tym bardziej, że nie musi się schlać, żeby dobrze się bawić. Oddany przyjaciel. Miłośnik zwierząt. Mól książkowy. Wielbiciel dobrych filmów. Pasjonat podróży, w które kiedyś się uda, był tego pewien. Aktor. Nie tylko na deskach szkolnego teatru, ale i w życiu. Bezustannie ma wrażenie, że jeszcze nie odkrył samego siebie. A może to nie tylko wrażenie?

Uczęszcza na kółko teatralne oraz na zajęcia z jazdy konnej. Od czasu do czasu pójdzie też na literaturę. Dwa razy w tygodniu (środy i soboty) pracuje przez pięć godzin w szkolnej kawiarence jako kelner, by zarobić trochę pieniędzy na codzienne wydatki i tym samym odciążyć odrobinę ojca.
Często urządza sobie przechadzki po ogrodzie botanicznym. Szczególnie wtedy, kiedy jest zestresowany. To doskonała terapia relaksująca. Bywa też w altance, gdzie czyta opasłe tomy w wyjątkowo słoneczne dni. 


Aidan to wyjątkowo przyjazne stworzenie, więc mam nadzieję, że zostanie przez Was przyjęty. W sprawie wątków - preferuję te bardziej skomplikowane. Długość nie ma znaczenia. Chyba wolę zaczynać. Raczej nie odpisuję po kolei, ale wiedz, że na pewno prędzej czy później otrzymasz odpowiedź.