WITAJ!

Wrzesień właśnie się rozpoczął. Uczniowie witają nowy rok szkolny, wciąż ciesząc się promieniami słońca. Wszyscy powoli wracają do swoich normalnych obowiązków, starając się zapomnieć o wakacjach oraz wdrożyć w coraz to nowe obowiązki.

kontakt: soxpointless@gmail.com

Serdecznie zapraszamy do zapisów!

sobota, 30 sierpnia 2014

Jeżeli obserwowalibyśmy ptaki, może moglibyśmy się nauczyć być wolni.

           
Adalyn Harvey
ur. 30 lipca 1997 roku w Windsor w hrabstwie Berkshire
druga klasy (profil: aktorstwo)
jazda konna i literatura
pokój nr 27
           


Historia tej dziewczyny nie jest ani trochę ciekawa. Dorastała w dużym, otoczonym ogrodem pełnym kwiatów domu, wśród kochającej się rodziny. Kiedy była małą dziewczynką, jej jedynym zmartwieniem było to, czy rodzice bardziej kochają ją czy może jej starszego o półtorej roku brata, Amadeusa. Zawsze miała wszystko, czego tylko zapragnęła. Była rozpieszczana przez wszystkich wokół, jednak nie wyrosła na księżniczkowatą egoistkę.
Skąd ta Brytyjka z krwi i kości w do bólu amerykańskiej szkole? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jej matka, Elizabeth, uczęszczała jako nastolatka do St. Katherine's School, wiedziała więc, że jest to idealna szkoła dla jej małej Adalyn. Samej pannie Harvey było wszystko jedno, toteż zgodziła się wyjechać do Stanów, co przysporzyło jej sporo stresu.

Nastolatka od wyjazdu zaczęła cierpieć na ataki paniki. Po przeżyciu pierwszego sądziła, że był on skutkiem nadmiaru stresu, który przeżywała. Bała się tego, że znowu będzie musiała tłumaczyć wszystkim, dlaczego jest taka drobniutka. Bała się, że będą śmiać się z jej cudacznego imienia i drwić z brytyjskiego akcentu. Próbowała sobie wmawiać, że tak nie będzie, jednak to nie pomagało.
Z czasem nauczyła się, że ataki paniki rozgościły się na dobre i nie mają zamiaru jej zostawiać, toteż musiała nauczyć się z nimi żyć. Odwiedziła kilku naprawdę dobrych lekarzy, ale jak na razie nikt nie potrafił jej pomóc. Miała dość trucia się lekami, więc po raz pierwszy postawiła twardo na swoim i odmówiła wizyty u kolejnego specjalisty. Początkowo bardzo ją to załamało. Szybko jednak zadecydowała, że musi wziąć sprawy w swoje ręce i po prostu być sobą. Nie martwić się choć tą jedną sprawą. Będzie się martwić dopiero wtedy, kiedy nadejdzie kolejny atak. Tak, tej myśli zamierzała się kurczowo trzymać.

Adalyn jest nieufna - jedyną osobą, która wie o niej wszystko, jest jej brat. Przed innymi po prostu boi się całkowicie otworzyć. Bardzo rzadko czuje, że ktoś naprawdę jest jej prawdziwym przyjacielem. Musi minąć sporo czasu, zanim poczuje się przy kimś całkowicie bezpiecznie. Zanim będzie za kogoś całkowicie pewna.
Przejmuje się też tym, co ludzie o niej pomyślą. Na siłę próbuje eliminować wszystkie swoje wady, co doprowadza tylko do jeszcze większej frustracji. Odczuwa potrzebę bycia idealną. Musi nałożyć sobie idealny makijaż. Musi nosić idealnie dopasowane ubrania. Musi zostać szóstkową uczennicą. Musi czytać tylko te dobre książki, choć czasem ma ochotę na gniota. Gdzieś tam w środku wie, że wcale nie musi tego wszystkiego robić, ale nie może przestać. Każda porażka dodatkowo ją nakręca.

Jej brat zawsze powtarza, że jest zbyt miła. Często robi rzeczy, które jej nie do końca odpowiadają, by zadowolić innych. Dostosowuje się do każdego, kogo spotyka. Nie jest zbyt stanowcza, rzadko stawia na swoim.

Większość ludzi nie ma okazji poznać jej lęków i demonów, ani też zobaczyć jeden z jej ataków paniki, więc wszyscy uważają ją za wiecznie pogodną, uśmiechniętą i otwartą osobę o gigantycznym sercu.


[Hej! Wiem,wiem, mamy naprawdę sporo dziewczyn, ale po prostu nie mogłam powstrzymać się przed przedstawieniem Wam mojej Adalyn. I przepraszam, że tak się rozpisałam - jakoś nie potrafię przerzucić się na minimalistyczne karty.
Postanowiłam przeprowadzić malutki eksperyment. Zazwyczaj tworząc postacie inspirowałam się bohaterami książek, seriali, filmów. Tym razem postanowiłam stworzyć tylko odrobinę zmienioną siebie i zobaczyć, jak mi pójdzie. Zapewne będzie mi o wiele łatwiej, a i możliwość postawienia siebie w pewnych sytuacjach będzie ciekawym doświadczeniem.
Wiem, Adalyn jest baaardzo podobna do Aidana, ale jakoś tak mam ten moment, kiedy mam ochotę tworzyć wesołe, pogodne postacie :)
Serduszka kryją w sobie linki.]