Mam na imię Gabriel, jestem atrakcyjnym blondynem. Wynajmuję się jako facet do towarzystwa podczas biegania. Zostanę twoją biegającą, drugą połówką. Oferuję:
- info o związku na fejsie
- wybór zdjęcia profilowego
- czułe komentarze pod twoimi biegami
- 2-3 wspólne treningi tygodniowo w prestiżowych lokalizacjach Twojego miasta. W opcji: czuły buziak na powitanie przy wszystkich.
Już dziś pochwal się znajomym biegaczom przystojnym facetem, który dzieli Twoją pasję i wzbudzi zazdrość w znajomych!
Koszt usługi - 200 baksów tygodniowo. Czas trwania związku zależy od Ciebie, za dodatkową opłatą gwarantuję widowiskowe rozstanie w atrakcyjnej lokalizacji, z policzkowaniem. Zadzwoń!
Żartowałem. Tak tylko chciałem zwrócić na siebie uwagę.
Gabriel Black • 36 lat • nauczyciel angielskiego
Krótka historia (bardzo przeciętna): urodził się, wychował, wyprowadził na studia. Obiecał że wróci - nie wrócił. Obiecał, że się ożeni - nie ożenił się. Obiecał, że nie zostanie biseksem - skłamał.
Aparycja (bardzo przeciętna): blond włosy, zielone oczy, całkiem wysoki, nawet wysportowany. Ma kolorowy rękaw na prawej ręce i włosy mógłby skrócić, bo matka mówi, że wygląda jak bezdomny.
Charakter (bardzo przeciętny): z kawą - miły, rozmowny, nawet niedojdę pochwali. Bez kawy - rzuca się o byle co, marudzi o fajki, choć rzucił wieki temu w zeszłym tygodniu, przypieprzy zeszytem w potylicę, jak się jeden z drugim nieproszeni odezwą. Generalnie uroczy, tylko jak się nie wyśpi, to szkoda co gadać i krzyżyk na drogę.
Stan posiadania (bardzo przeciętny): mieszkanie w akademiku, kilka nierozpakowanych pudeł, które trzyma w nadziei, że może jednak znajdzie jakąś przytulną kawalerkę w mieście, a nie będzie mieszkał przy robocie jak niedorobiony, czarna Mazda 6 z 2006 roku.
________
Dougie Poynter, a oferta matrymonialna znaleziona na internetach.
Dzień dobry. Faworyzuję i jestem na tak.
Nie piszę elaboratów i jestem co dwa dni. Bo mogę.
Nie piszę elaboratów i jestem co dwa dni. Bo mogę.