WITAJ!

Wrzesień właśnie się rozpoczął. Uczniowie witają nowy rok szkolny, wciąż ciesząc się promieniami słońca. Wszyscy powoli wracają do swoich normalnych obowiązków, starając się zapomnieć o wakacjach oraz wdrożyć w coraz to nowe obowiązki.

kontakt: soxpointless@gmail.com

Serdecznie zapraszamy do zapisów!

piątek, 29 sierpnia 2014

Było to ta­kie miej­sce, gdzie spra­wy pod­wi­jały ręka­wy i zaczy­nały się dziać.

Lubisz zapach pomarańczy? Ja bardzo. Przypominają mi dzieciństwo. Zielony pokój i siostrę bliźniaczkę wierzgającą po piętrowym łóżku. Nadia to złośliwy chochlik. Wiedziała gdzie uderzyć, abym więcej się nie wychylał. Kobiety… Wiedzie, co dało jej taką władzę? Dziesięć minut. Jest ode mnie starsza o dziesięć minut. Dzięki temu nosiłem w dzieciństwie różowe skarpetki, a sąsiadki zaglądając do wózka nazywały nas małymi księżniczkami. To musiał być niezręczny moment – po kilkunastu latach zauważyły, że u jednej z księżniczek pojawia się zarost na twarzy. Starannie wyhodowany i dopieszczony z resztą. Tak między nami – wyglądał idiotycznie. Zauważyłem, że w moim życiu wszystko musi być dopieszczone. Nawet ubrania. Wyobrażacie sobie mieć bałagan w szafie? Opatrzyłbym sobie każdą półkę etykietą, ale współlokator dziwnie na mnie patrzył gdy podjąłem takową próbę. Wszystko musi być wyprasowane, równo złożone i pachnące płynem do płukania tkanin. Pedant, nie mylić z pedał. Chociaż do kobiet nie umiem się ustosunkować. Kurczę, bo wy jesteście takie skomplikowane, wiecie? Zapraszając jedną z was do kina lub kawę mam wrażenie, że rozbrajam bombę. Nawet w filmach wygląda to łatwiej, bo tam mają tylko trzy kabelki. W was kabelków jest tysiące. A niech to, przecież lubię wyzwania. A wiecie, co jest dla mnie największym wyzwaniem? Szkoła. Może to zabawne, ale tak – szkoła. Zależy mi na stopniach, wyróżnieniach i ukończeniu jej z jak najlepszym wynikiem. Trochę na złość mojej mamie, bo boi się że w przyszłości poderżnie mi gardło brodacz z Afganistanu. Trochę też z własnych ambicji. I pasji bo jestem człowiekiem ciekawym świata. Może nawet wścibskim ale nie oszukujmy się – wszyscy żywimy się plotkami. Szczególnie pikantnymi. Nie żebym planował pisywać artykuły do zwykłych brukowców, o nie. Bo trochę interesuje mnie też fotografia i wiecie co? Fajnie byłoby kiedyś połączyć to w jedną całość i dokonam wszelkich starań, aby tak właśnie się stało. Nie przełknę goryczy porażki, nie potrafię tego zrobić. Dlatego nie przyjmuję od życia żadnej odmowy. Żadnej. I wtedy zaczyna się zabawa.

[1]    [2]    [3]
Rafael Zorah  
Ur. 17 maja 1995 roku w Waszyngtonie
IV klasa o profilu dziennikarskim
Astronomia i fotografia 
Pokój 31
powiązania  •••  coś dla ucha  •••  pamiętnik
_____________________________________________________________________
Rafcio jaki jest, każdy widzi więc zacznijmy już!
Buźka : 
Russell Giardina